TU I TERAZ: maj 2017

Po ponad dwumiesięcznej przerwie powracam do mojego ulubionego, blogowego cyklu. Zamiast czekać z nim na koniec miesiąca i traktować jak podsumowanie minionego czasu, postanowiłam trochę przełamać rutynę i bez głębszego zastanawiania się opublikować tekst właśnie teraz.