Na przyjemności (nie) trzeba zasłużyć

Najpierw obowiązki, potem przyjemności – to zasada, którą w codziennym funkcjonowaniu kieruje się większość z nas. Pisałam kiedyś, że dorosłość zaczyna się wtedy, kiedy sami z siebie zaczynamy rezygnować z deseru. Szeregowanie zadań tak, by obowiązki znalazły się na szczycie listy priorytetów, jest jej kolejnym, bardzo wymownym przejawem.